Rodzaje zakładów

Bukmacherzy dają też możliwość kumulowania stawek. Oznacza to, że na jednym kuponie gracz zamieszcza kilka spotkań,  przez co może więcej wygrać. Ale też stracić, bo w przypadku takich kuponów każde spotkanie musi być „trafione”.

W Europie do określenia stawek zazwyczaj używa się tak zwanych kursów dziesiętnych. To nic innego, jak odwrócone prawdopodobieństwo wystąpienia jakiegoś wydarzenia. Jeśli prawdopodobieństwo, że w meczu Jagiellonia Białystok – Legia Warszawa wynosi 40% to bukmacher określi ten fakt właśnie za pomocą dziesiętnego zapisu – 2,5.

W Wielkiej Brytanii za można spotkać się z kursami ułamkowymi. Te z kolei wyrażają zysk netto, a nie jak w powyższym przypadku, pełen zwrot. Przy kursie 2,5 będzie mowa w sytuacji, gdy ułamki wykażą na przykład 6/4, 32, 1,5/1 i tak dalej. Na szczęście graczy, bukmacherzy powoli odchodzą od takie sposobu liczenia, przestawiając się na dziesiętny. Jest on nie tylko łatwiejszy, ale też ujednolicony dla całej Europy.

Jeszcze większy problem w zrozumieniu kursów mogą mieć niewprawieni gracze, którzy wybiorą wersję amerykańską. Tak zwany kurs amerykański ukazuje zarówno dodatnie, jak i ujemne wartości. Mimo wszystko są one proste do odczytania – wskazują, jaką kwotę trzeba postawić, aby uzyskać 100 dol. I tak: jeśli kurs wynosi -200 dol. oznacza to, że trzeba postawić 200 dol. aby zysk wyniósł 100 dol. Jeśli zaś kurs wyniesie +200 dol. – tyle gracz zarobi, jeśli postawi 100 dol. na dany zakład.

Oczywiście każdy z tych kursów można sprowadzić do kursu dziesiętnego, najbardziej zrozumiałego dla polskiego gracza. zrozumienie zasady zapisywania kursów oraz ich opłacalności jest podstawą w osiąganiu wysokich zysków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *